Spóźnione sto lat z okazji Dnia Edukacji Narodowej

Jedyne, co mogę powiedzieć tak ogólnie, jednocześnie nie krzywdząc generalizacją to to, że jesteśmy bardzo zróżnicowani. Często jednak odnoszę inne wrażenie. Nie chodzi mi nawet o to, że prawdopodobnie na świecie jest około 8 osób, które wyglądają tak samo. Czasami wydaje mi się po prostu, że żyję w świecie klonów. I sama gdzieś jestem zmuszana do zatapiania się w ten tłum. Bez sensu.

Tak bardzo nie lubię generalizowania, którego w dzisiejszych czasach nie da się uniknąć. Dzielą nas w jakieś podgrupy, by potem znów połączyć. Tworzymy klasy, teamy, drużyny. Potem oceniają nas jako jedność. Gra zespołowa jest przecież tak ważna. Szkoda, że polska reprezentacja ma inne zdanie. 

Nigdy nie lubiłam pracy w grupie. Pewnie dlatego, że nie pamiętam, żeby kiedykolwiek w pełnym tych słów wymiarze nią była. Zadania wykonywała zazwyczaj jedna osoba. Ewentualnie dzieliliśmy się bardzo niesprawiedliwie. Ci, którzy robili niewiele, mieli oczywiście inne zdanie na ten temat. Prace w większym składzie mijały jednak szybko i na długo, niekiedy kończąc się, niemijającymi zbyt szybko, kłótniami. Nie sprawdzaliśmy się, więc mogliśmy na nowo powrócić do przyswajania kompletnie niepotrzebnej wiedzy. Nie neguję tego, że każdy powinien mieć podstawową wiedzę na jakiś temat, ale bez przesady. Nie każdy musi być chemikiem, fizykiem, historykiem i geografem w jednym!

Pierwsze 7 lat uczą nas chodzić i mówić, by przez kolejne kazać siedzieć i się zamknąć. W dodatku musimy myśleć tak samo. Z tym jest trudniej. Potem się dziwią, że się nie odzywamy. 

Wkurzają mnie wymagania stawiane wobec dzisiejszych uczniów. Wkurza mnie to jesteśmy chwaleni, gdy wielu z nas uda się uzyskać wypracowania o bardzo zbliżonej treści. Wkurza mnie to, że kreatywność ceniona jest tak rzadko.

Jesteśmy przecież tak bardzo różni. Jasne, większość z nas lubi ładne rzeczy, najchętniej otaczalibyśmy się tylko pięknymi przedmiotami. Ale czym jest piękno dla każdego z nas? No właśnie. Inaczej patrzymy. Inaczej widzimy. Podobny wygląd jest tylko pozorny. Dla jednych wydarzeniem jest informacja o sytuacji w Damaszku – głodzie i zezwoleniu na jedzenie psów, kotów i małp. Innych bardziej interesuje to, kto wystąpi w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”.

Jesteśmy tak bardzo inni, więc nie chcemy generalizowania. Nie umiemy współpracować, za to świetnie wychodzi nam uczenie się czegoś na pamięć, a jeszcze lepiej zapominanie tego. Z logiką też bywa ciężko. Szkoda, że życie nas jej nie nauczy. Bywa równie nielogiczne, jak polski system szkolnictwa. Spóźnione sto lat z okazji Dnia Edukacji Narodowej. 

– zachęcam do obserwowania bloga! – dołącz się do witryny google (po prawej stronie ) – obserwuj mojego bloga na bloglovin – jeśli chesz, masz pytanie, napisz do mnie za pomocą formularza kontaktowego znajdującego się pod moim profilem –


  • polskie szkolnictwo jest za bardzo obszerne, uczniowie nie mogą odnaleźć siebie, swoich zainteresowań, bo cały czas są zasypywani wszystkim. w klasach maturalnych nacisk kładą dalej na wszystkie przedmioty, a przecież człowiek jest już wtedy na tyle dorosły, że wie co chce w życiu robić i na jakie studia się wybrać, więc na cholerę mu matematyka skoro wybrał humana?

    kreatywności w szkołach nie ma. jeszcze, może będzie, gdy jako nauczyciele zasiądą ludzie, którzy mają pomysł na przygarnięcie uczniów, od których będzie się wymagać wymyślenia czegoś, a nie samych schematów.

    szkoła to schemat – schemat nie zmieniający się od lat, przytłaczający. dopiero na studiach człowiek może zacząć robić to co kocha, chodź nie zawsze.

  • zgadzam się z postem, na serio. a szczególnie z kawałkiem o pracy w grupach, już nie raz się na tym przejechałam…

    na prawdę nie chcę spamować, ale byłabym wdzięczna za klikanie w link sheinside na końcu tej notki http://blog-by-noellena.blogspot.com/2013/10/sheinside.html. w miarę możliwości się odwdzięczę!

  • Jestem na 5 roku i do dziś nie lubię pracy w grupie, ale co zrobić 😐

  • też nie lubię pracy w grupie, wiadomo,że jedni się przygotują drudzy nieco mniej a jeszcze inny wcale przyjdą na gotowe i ocene dostaną. Zawsze mi to nie pasowało 🙂

  • Co tu moge powiedziec. W pelni sie zgadzam. Niestety, schematy w szkole nam beda towarzyszyc :<

  • A ja mam dla ciebie złą wiadomość. Jeszcze kilka lat temu program w szkole był znośny. Teraz go uprościli i w sumie niczego nie uczymy. To od nauczycieli zależy czy nagną trochę program, żeby czegoś nauczyć. Ale nie każdy może się wychylić, nie wszędzie pozwalają. To smutne… Zabijamy kreatywność.

  • Praca w grupie jest dobra, bo w kupie siła i można zrobić więcej, niż w pojedynkę… ale też trzeba jednak pamiętać o tym zachowaniu indywidualności.

  • A ja tam nigdy nie lubiłam pracy w grupach. Na studiach zawsze kończyło się tak, że sama przygotowywałam 3/4 projektu, bo albo w ogóle był problem żeby całą grupą się spotkać, albo kończyło się na tym że nikt nie wiedział co i jak zrobić i siedzieliśmy 2 godziny bez sensu. Raczej wolę polegać na sobie 🙂

  • Hey ♡
    Your Blog is really cool !! Maybe you wanna follow each other with GFC & *Bloglovin* ❀ ?
    I would love it 🙂 Pls let me know
    Kisses ✩ normalestrano ❅ ❄ ❆

  • Z tą kupą to zależy. Czasem jednoczenie jest dobre, ale indywidualizm też rządzi!
    Pozdrawiam Mariusz ze smakiem innym niż wszyscy myślą 😉

  • tak to niestety jest. szufladkowali zawsze i zawsze będa. nie da się uniknąć, grupowania, teamowanai itd, ale żeby wytłumaczyc np dzieciom, zeby pracowały nad swoją indywidualnościa jest trudne