Tak ci się tylko wydaje


Czasem dużo ci się wydaje. Nie pieniędzy, choć te, wydaje ci się, wydajesz chyba częściej niż mogłoby ci się w ogóle wydawać. Chodzi mi to, że czasem wydaje ci się, że coś jest, choć później tego nie ma. Sydney Polak zaśpiewałby to nie ściema, każda historia ma swój dylemat.
iedy tak siedzisz przed telewizorem w poniedziałkowy wieczór, wydaje ci się, że będziesz bogaty. Myślisz sobie, że w końcu dałbyś radę rozwiązać problemy, z którymi boryka się kolejna real housewife of Miami albo że z łatwością potrafiłbyś wybrać jakiś konkretny model/kolor nowego lamborghini. 
ak patrzysz na Chodakowską/Lewandowską, która znowu macha do ciebie z ekranu twojego laptopa/telewizora/wyciąga rękę z lodówki, wydaje ci się, że chudniesz. Innym razem po przeczytaniu jakiegoś (wydaje ci się że) mądrego pisma, wydaje ci się, że całe opakowanie wafli ryżowych ma mniej kalorii niż jeden cukierek.

 marzeniach wyglądasz jak milion dolarów, co więcej wydaje ci się, że dałbyś radę udźwignąć – przy okazji posiadania nieskazitelnego wyglądu i charakteru – własny biznes i jednocześnie prowadząc spory hotel, gotować codziennie smaczne obiady dla Amaro, Pascala czy innej Gessler.  

glądając telewizję, wydaje ci się, że jak ktoś idzie do muzycznego talent show, to nie może fałszować, a dobry piłkarz nie ma prawa nigdy strzelić samobója. W każdym razie ty nigdy byś do tego nie dopuścił – tak ci się wydaje.


ydaje ci się, że każda porażka jest przegraną, a pozorny sukces zwycięstwem. Zapominasz, że życie to tylko suma oddechów, bo wydaje ci się, że coś jest ważniejsze od czegoś, co wydaje ci się w danym momencie kompletnie nieważne.

az na jakiś czas wydaje ci się, że wszystko straciło sens. Raz na jakiś czas wydaje ci się, że wszystko ten sens zyskało.

Cóż,  dobrze, że to wszystko tylko ci się tylko wydaje.

Tak mi się wydaje, że dobrze…