Co by było gdyby…

Są tacy ludzie, którzy dokładnie wiedzą, co by było gdyby. Gdyby mieli więcej czasu, pieniędzy i znajomości na przykład. Są tacy ludzie, którzy z pełną świadomością mówią o tym, co by zrobili, gdyby ktoś postawił na ich drodze odpowiedniego człowieka i jak się zachowali, gdyby rozmowa o pracę potoczyła się inaczej.

L. zdążyła już na przykład perfekcyjnie zaplanować swoją muzyczną karierę, którą zrobiłaby niewątpliwie – gdyby tylko umiała śpiewać. D. dobrze wie, że gdyby urodził się jeszcze raz, z pewnością inaczej pokierowałby swoim życiem. M. z kolei starannie obmyśliła w końcu to, co powinna powiedzieć jakieś kilka miesięcy temu swojemu (jeszcze wtedy) chłopakowi. Zanim ich związek rozpadł się na dobre. Chociaż może raczej bardziej na złe?

221abc7304e96d68b2f46c6fdef2a594

Osobiście nie mam pojęcia, jak wyglądałoby moje życie, gdybym rozkminiała za każdym razem, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie wydarzyło się to, co się faktycznie wydarzyło. Podejrzewam jednak nieśmiało, że byłabym wówczas bardzo nieszczęśliwym mistrzem gdybania.

Szczęśliwie jednak, coś każdego dnia podpowiada mi, że wszystko, co wydarzyło się do tej pory, wydarzyło się po coś. Wolę nie chcę myśleć, co by było, gdyby tak nie było.

103b3f7e9641a4c0d0814f40a774ec18 a2439dd89345a103d0645e8f21c9ef1a b8b6014cd8106973492aef81bca1fcae

fb001dbb5e1d5337fb989519daeecd91

karina