Nie wiem

Gdybym chciała być ze sobą zupełnie szczera, powiedziałabym, że nie wiem. Co ja mogę, skoro jestem co najwyżej wielkim zbiorem pragnień, wątpliwości i wyobrażeń. To prawda, czasami bardzo dobrze umiem określić, czego oczekuję. Innym razem po prostu nie wiem.

Mam wszystko. I jeszcze więcej myśli, które przychodzą i odchodzą tak niespodziewanie. Gubię się gdzieś pomiędzy „tak“ i „nie“ równie często jak pomiędzy „zawsze i wszędzie“ a „nigdy w życiu“.

f40e8e85e1055eab246d1fe5753a9a59

Czasem czuję się jak dziecko we mgle, które nie ma pojęcia absolutnie o niczym, ale mimo wszystko cieszy się, że przynajmniej wzięło dzisiaj z domu kredki. I tak sobie siedzi, kolorując swój świat, podświadomie śmiejąc się z każdego, kto ma ze sobą tylko jakiś marny ołówek. Dystansuję się.

Ciągle jednak usiłuję odnajdować te wszystkie odpowiedzi na każde pojedyncze „nie wiem“. Nieustannie próbuję także przekonywać się, że co ma być, to będzie. A jeśli coś jest nie tak, po prostu staram się nie czuć. Tylko że po chwili zazwyczaj uświadamiam sobie, że to właśnie najczęściej w tym momencie, w którym coś tak silnie odczuwam, zaczynam wiedzieć. W tym, w którym sama z siebie przestaję jednak też.

Poprzedni artykułPrzesiąkam
Następny artykułReakcje złożone
PODZIEL SIĘ