Moda = wolność?

O różnicy pomiędzy modą a obyczajem.

Zostałam ostatnio zapytana o to, czym obyczaj różni się od mody. W teorii zarówno obyczaj, jak i modę można byłoby przecież zaliczyć do tego samego typu zachowań, słyszę. Oba zbiory zasad napędzają kulturę, kształtują procesy społeczne i kreują pewne formy działania. 

No tak, zgadzam się. Tylko że jak powiedział kiedyś ktoś mądry, w teorii teoria i praktyka to to samo, w praktyce – niekoniecznie. Z jakiegoś powodu dzisiaj chętniej niż kiedykolwiek swoją uwagę zwracamy ku nowościom, odpychając nieco w kąt tradycję.

I nie mówię w tym momencie tylko o modach na określone produkty, ale też o pewnych modnych zachowania. Kto na przykład pomyślałby jeszcze kilkadziesiąt lat temu, że popularność zyska spędzanie świąt Bożego Narodzenia nad basenem za granicą?

Wiesz, moda daje ci wolność – odpowiadam na wcześniej postawione pytanie.

Mimo że jest typowym sposobem naśladownictwa, nadal pozostawia ci wybór. To ty decydujesz, który wzorzec przyjmiesz. W przypadku mody każdy przejaw naśladownictwa zawsze będzie więc efektem twojej wolnej woli.