No, chodź do mnie. No, podejdź. No, uśmiechnij się. Złap mnie za rękę. Przyciągnij do siebie. Powiedz, że będzie tak, jak będę chciała. O nic nie pytaj. Weź mnie do domu, usiądź obok, pocałuj w czoło.

Połóż się koło mnie. Zaśnij. A w nocy przykryj chociaż raz zmarznięte fragmenty mojego nagiego ciała. Rano obudź się przy mnie, zrób nam dwie kawy, przygotuj dwa proste śniadania.

Pójdź do pracy. Z biura napisz, że tęsknisz. Pomyśl o mnie i wróć szybko. A po południu przywitaj się ze mną tak, jak byśmy się bardzo długo nie widzieli.

Wyjdź do drugiego pokoju. Przyjdź z powrotem. Popatrz mi się prosto w oczy. Wstaw wodę na herbatę, wyciągnij piwo z lodówki. Powiedz, że chcesz dzisiaj oglądać ważny mecz, a nie jakiś durny serial. W przerwie zapytaj, gdzie w tym roku pojedziemy na wakacje.

Kilka tygodni później wyjedź ze mną gdzieś daleko. Codziennie jedz ze mną śniadania, lunche i obiadokolacje. I kąp się ze mną. Pod prysznicem, w morzu i w basenie. Powtarzaj, że kiedy jest tak gorąco, powinnam pić więcej wody.

A później wróć ze mną do domu. Rozpakuj walizki. Wrzuć przepocone t-shirty do prania. I podejdź do mnie. No, uśmiechnij się. No, złap mnie za rękę, przyciągnij do siebie. Przytul, pocałuj w czoło.

Powiedz, że jest dokładnie tak, jak tego chciałeś.