W poszukiwaniu ideału

P. zapytał mnie ostatnio o mój ideał mężczyzny. Odpowiedziałam krótko, ale dość konkretnie. Ideałów nie ma. Przyznałam natomiast, że wierzę w idealne dopasowania.

Kilka godzin później pochwaliłam się przed K. tą błyskotliwą myślą przedstawioną mojemu nowemu koledze. W odpowiedzi otrzymałam tylko krótkie, ale dość konkretne: przecież ty masz swój ideał.

Jeżeli świadomość tego, czego nie chcę, można porównać do świadomości tego, czego chcę, to muszę przyznać, że coś tam powoli zaczyna mi się w głowie klarować. To chyba właśnie dlatego tak bardzo cieszę się tymi wszystkimi źle. Bo wyraźnie pokazują, czym nie jest dobrze.

K. zapytał mnie ostatnio o moje wady. Odpowiedziałam krótko, ale dość konkretnie. Mam spore wymagania. Przypomniał, że chodziło mu o takie, które nie mogą być jednocześnie zaletami.

Odpisałam więc odważnie, że szukam idealnego dopasowania. A chwilę potem napomknęłam o tym, że wcale nie chodzi o żaden ideał. Ideałów przecież nie ma.

Kilka godzin później pochwaliłam się przed W. tą dojrzałą rozmową z moim nowym kolegą. W odpowiedzi otrzymałam tylko krótkie, ale dość konkretne: przecież ty masz swój ideał.

Nie wiem. Mam chyba co najwyżej świadomość tego, że mojego przyszłego mężczyznę chcę móc – w pełni swobodnie – określać mianem najlepszego faceta na ziemi. Jeśli ma to coś wspólnego ze świadomością, kim jest mój ideał, to może faktycznie coś tam się powoli zaczyna klarować.

Aaa. I wiem też, że nie chcę przy nim wątpić. Zastanawiać się, dlaczego coś  powiedział albo czemu tego nie zrobił. Nie chcę już dłużej szukać ukrytych znaczeń. Chcę, żeby było dobrze, nieskomplikowanie i zdrowo.

 

N. zapytał mnie ostatnio, dlaczego jestem sama. Odpowiedziałam, że widocznie nie odnalazłam jeszcze idealnego dopasowania, na co zareagował krótkim, lecz konkretnym: ideałów przecież nie ma.

A ja mu to napisałam, że są. I że ja na mój na pewno będę cierpliwie czekać. Zaintrygowany zapytał, po czym go poznam.

Po tym, że będzie c h c i a ł, żebyśmy idealnie do siebie pasowali.
Kliknęłam wyślij.

A zaraz potem wyloguj.